wtorek, 14 stycznia 2014

Rozdział 6

Gdy tylko weszłam do domu, poszłam do pokoju, rzuciłam torbę i musiałam iść się umyć, bo jutro do szkoły. W nocy nie mogłam spać, nie wiem dlaczego, ale cały czas myślałam o Justin'ie. On był dla mnie ? Czy on naprawdę mnie pocałował ? Chce ze mną być, czy się tylko przyjaźnić. Nie wiem tego. Usiadłam na moje ulubione okno, zrobiłam sobię herbatę i patrzałam w niebo. Myślałam co będzie dalej. Co los przyniesie. Ułoży mi się w szkole, będę szczęśliwa ? Wszystko się okaże. O 00:00 dopiero zasnełam, przemyślałam wszystko, pomyślałam trochę o Justin'ie. Ta noc tak szybko minęła, dopiero położyłam się spać, a tu nagle budzik dzwoni, że czas do szkoły. Wstałam, szybko poszłam się umyć, pomalować, wysuszyć włosy i ubrać. Ubrałam dzisiaj niebieską bluzkę z różnymi wzorkami na ramiączkach, spodnieze skóry czarne i air maxy. Szybko zeszłam na śniadanie, jak zwykle była gadka dlaczego siedzę do późna, a potem nie mogę wstać rano. Mama zrobiła mi na śniadanie kanapki z nutellą do tego mleko. Oczywiście, że mi smakowało w końcu nutella. Szybko wszamałam śniadanie i biegłam do szkoły. Przed szkoła jak co dzień stała nasza paczka. Akurat wyjątkowo stał też Justin.
- O patrzcie kto w końcu idzie - krzyknęła Claudia ze śmiachem
- Przepraszam, nie mogłam wczoraj zasnąć.
Justin podszedł do mnie i mnie przytulił. Nikt inny, oprócz Claudii nie wiedział, że się spotykam z Justin'em i wszyscy byli w szoku.
- Chodź odprowadzę Cię do klasy - powiedział Justin, łapiąc mnie za rękę
- A ty dzisiaj w szkole czy znowu Ci się nie chce ?
- Dzisiaj wyjątkowo zostaję dla Ciebie, bo chce Cię widzieć cały dzień.
- Słodko - uśmiechnęłam się i ruszyłam dalej
Nie wiedziałam, że Justin będzie mnie przytulał i łapał za rękę w szkole, myślałam, że skrzywdzi tym Viktorię. Doszliśmy już do klasy, na pożegnanie pocałowałam go w policzek, a on mnie w usta.
- Dobra idę i tak jestem spóźniona pa.
- Pa, ucz się.
- Spróbuję
Pocałował mnie w usta już nie wiem czy to mój przyjaciel, kolega czy coś więcej. Szybko weszłam do klasy. Zapomniałam, że mam teraz z najgorszą nauczycielką w szkole.
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie - powiedziałam cichutkim głosem, bo ja sama się jej bałam.
- Z jakiego powodu to spóźnienie panno Alice ?
- Bo jaa...
Nagle styłu klasy ktoś krzyknął :
- Musiała się pożegnać z chłopakiem.
- Nie, to nie mój chłopak tylko przyjaciel.
- Dosyć już ! Ty Alice zostajesz dzisiaj godzine po lekcjach - krzyknęła nauczycielka, aż wszyscy podskoczyli
Usiadłam bez słowa do swojej ławki. Tylko nie to, miałam iść dzisiaj z Justin'em, spędzić z nim ten dzień. No nic, żyje się dalej. Ta lekcja mijała tak wolno, dosłownie wieczność. Na szczęście już dzwonek, podeszły do mnie dziewczyny, za bardzo nie trzymałam się z nimi, nie wiedziałam co chcą.
- Chodzisz z Justin'em ?
- Nie, my się tylko przyjaźnimy.
- Zazdroszczę Ci.
- Przepraszam was, ale muszę lecieć. Za godzinę pogadamy.
- Spoko, paa.
Mogłam się domyślić czego chcą, to są największe przylepy w szkole. Wybiegłam z klasy, żeby poszukać Justin'a i powiedzieć mu, że muszę zostać godzinę dłużej w szkole. Jak wybiegłam z klasy to wpadłam na jakiegoś chłopaka.
- Matko, przepraszam, nie widziałam Cię - powiedziałam zawstydzonym głosem.
- Nic się nie stało, spokojnie.
Gdy spojrzałam się do góry, zobaczyłam pięknego szatyna o niebieskich oczach. Był dobrze zbudowany, fajnie się ubierał, ideał dziewczyny.
- Jak Ci na imię ?
- Alice
- Robert, miło mi.
- Mi również. Śpieszę się pogadamy później, pa.
- Cześć.
W końcu znalazłam Justin'a. Chyba przyglądał się tej sytuacji. Miał dziwną minę,jakby chciał mi coś złego powiedzieć.
- Cześć Justin. W końcu Cię znalazłam.
- Kto to był ?
- Ten chłopak ?
- Tak.
- To jakiś Robert, nie znam o, niechcący wpadłam na niego jak Cię szukałam.
- Aha okej.
- Muszę zostać godzinę dłużej dzisiaj w szkole, bo się spóźniłam. Nie gniewasz się ?
- Na Ciebie?  Nigdy, nie raz miałem taką sytuację.
- To dobrze, ale idzimy dzisiaj ?
- Pewnie, z tobą zawsze.
- To okej. Idę już pod klasę, bo znowu się spóźnię. Pa
- Narazie.
Przytuliliśmy się, Justin złapał mnie za rękę i nie chciał puścić. Miło z jego strony też nie chciałam się z nim rozstać. Tak mijały kolejne godziny, aż nadeszła godzina kary. Usiadłam się jak najdalej od biurka nauczyciela, wyjełam książkę i czytałam. W miarę szybko zleciała ta godzina, gdy już nas wypuszczała nauczycielka z klasy spojrzałam na korytarz zauważyłam Justin'a. Wybiegłam z klasy i wskoczyłam na niego. Staliśmy tak kilka sekund, niestety nie dłużej. Kochałam się do niego przytulać, czułam się bezpieczna i nic mnie już wtedy nie obchodziło.
- Pójdziemy na plaże? Muszę z tobą porozmawiać
- Oczywiście, ale jestem głodna pójdziemy coś zjeść ?
- Pewnie, sam jestem głodny.
Nie wiedziałam o co mu chodziło, miałam nadzieję, że nic nie zrobiłam. Wyszliśmy w końcu z tej szkoły, nawet jeszcze nie ma połowy I semestru, a ja już mam jej dosyć. Szliśmy objęci przez park, zauważyliśmy jakąś restaurację.
- Tam coś jest, wejdziemy ?
- To chodź.
Weszliśmy do tej restauracji, w sumie to był raczej jakiś bar.
- A co chcesz do jedzenia?
- Dawno nie jadłam hot dog'ów.
- Czytasz mi w myślach, haha.
- Haha, chodź kupić, bo zaraz umrę z głodu.
Poszliśmy do kasy, Justin zapłacił jak na chłopaka przystało. Opuściliśmy bar, z hot dog'ami.
- Chcesz spróbować mojego ? - spytał się Justin z lekkim uśmiechem na twarzy
- Chętnie.
Dał mi posmakować swojego hot dog'a. Jego był lepszy niż mój. Wchodziliśmy już na nasze ulubione miejsce. Na początku bawiliśmy się kto dalej rzuci kamykami do wody, potem się goniliśmy po plaży. Usiedliśmy na piasku obok siebie, połozyłam głowę na jego ramieniu.
- To o czym chciałeś ze mną pogadać ?
Wstał i mnie podniósł.
- Bo wiesz, znamy się już dobrze, jesteś moją bliską osobą, której mogę powiedzieć wszystko. I tak się zastanawiałem przez całą noc czy...
CIĄG DALSZY NASTĄPI ! 


5 komentarzy:

  1. Proszęęęę jak najszybciej nowy rozdział *o*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj jak najszybciej następny!! <3 Kochaaamm ^^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochaaaam ^^ czytam to samo w kółko i w kółko, i w kółko, i w kółko , i w kółko. Jestem tu codziennie i czekam na nowy rozdzial. Chcę więcej *o*

    OdpowiedzUsuń