czwartek, 9 stycznia 2014

Rozdział 2

Tak to był właśnie on.. Ten, którego szukam zawsze i wszędzie, żeby go tylko zobaczyć.
- Justin ??? Co ty tutaj robisz o tej godzinie ? - powiedziałam cicho żeby nie obudzić mamy.
- No wiesz, chciałem Cię zobaczyć - westchnął zawstydzony.
- Zejdę na dół,  przyjdę po Ciebie i wejdziemy tylnymi drzwiami.
- Okej, czekam.
Byłam tak w szoku, że nie wiedziałam co najpierw zrobić. Ubrać się, umalować, rozpuścić włosy czy się przebrać szybko. Niestety nie było czasu na takie rzeczy więc zbiegłam na dół w moich skarpetkach.
- Właź, bo zimno.
- Idę, idę spokojnie.
- Chodź po cichu.
Justin się potknął o próg i przewrócił. Ja wybuchłam śmiechem tak samo jak on. Cały czas leżał na podłodze i nie mogliśmy się opanować ze śmiechu.
- haha, dobra pomóż mi wstać.
- haha, poczekaj.
- Okej sam wstanę. Słodko się śmiejesz.
- Dziękuję - podziękowałam trochę śmiejąc się.
- Ej to nie było takie śmieszne !
- No nie coś ty, a czy ja się śmieję ?
- Mam jeszcze dobry słuch i wzrok.
- Chodź już do mojego pokoju.
Poszliśmy na górę. Pokazałam mu mój pokój, zobaczył zdjęcie rodzinne, na którym był również mój ojciec. Zobaczył też zdjęcie jak byłam mała, trochę się pośmieliśmy.
- Chcesz coś do picia? Może jesteś głodny ?
- Nie, dziękuję. Wiesz co ja już muszę lecieć, bo jak rodzice zobaczą, że mnie nie ma w łóżku to szlaban na miesiąc.
- Ehh, okej.
Przytulił mnie na pożegnanie. To było coś niesamowitego, piękny zapach, nie znam go za bardzo, ale już polubiłam, gdy mnie przytulił.
- Może spotkamy się jutro po szkole ?
- Tak czemu nie.
- To wpadnę po szkole po Ciebie, trzymaj się młoda.
- Rok młodsza, nie tak dużo.
- Ale cieszę się, że w końcu jestem od kogoś starszy.
- Dobra idź już - powiedziałam przez śmiech
- To dozobaczenia
- No pa.
Justin wyszedł, a ja skakałam z radości. W końcu mi się układa, nie czuję potrzeby ran na ciele. Teraz czuje się znakomicie. Chwilę po wyjściu Justin'a zadzwoniła do mnie Claudi'a.
- Słucham ?
- Justin był u Ciebie ?! Co robiliście ? Po co był ? Gadaj mi szybko ! - mówiła przez telefon cała pełna nerwów.
- A skąd wiesz, że był ?
- Akurat przechodziłam, no nie ważne. No mów mi !
- No tak przyszedł, powiedział, że chciał mnie zobaczyć, potem się przewrócił haha, poszliśmy do mnie do pokoju i rozmawialiśmy, a jutro po szkole idziemy na spacer.
- Jeny zazdroszczę Ci każda się w nim buja.
- haha, dobra pogadamy w szkole paa
- okej paa
Rozłączyłam się i poszłam się umyć. Umyłam się żelem truskawkowym, po 30 minutach byłam gotowa do spania. Zasypiałam jakąś godzinę, bo się denerwowałam. Znam go lubię, nie chciałam zepsuć relacji między nami. Wybiła godzina 8:00, budzik dzwonił jak szalony, ale musiałam szybko wstać żeby się przygotować na dzisiejsze spotkanie. Pobiegłam się umyć, ubrałam rurki niebieskie, bluzkę bokserkę i na to bejsbolówkę czerowną i air maxy. Szybko zeszłam na dól na śniadanie.
- Hej mamo.
- Znowu księżniczka się spóźni do szkoły.
- Nie, nie spóźnię się tym razem.
- Masz pieniądze i sobie coś kupisz do jedzenia, bo nie zdążyłam Ci zrobić śniadania.
- Okej, ja lecę paa.
- Pa, baw się dobrze.
- haha, w szkole napewno.
- Idź już idź.
Wyszłam z domu, jakieś 15 min później doszłam. Przed szkołą czekały na mnie dziewczyny, Claudia, Selena i Taylor.
- Hej wam.
- No w końcu jesteś. O której z nim idziesz ?
- No od razu po szkole.
- Dziewczyno jak ja Ci zazdroszczę, wybrał Ciebie.
- To nic takiego idziemy się tylko przejść.
- Zobaczymy później
Akurat zadzwonił dzwonek na lekcję. Poszłyśmy do swoich klas, tak trzymałam się bardziej z tymi starszymi, ale z moją klasą miałam dobry kontakt.
Szybko minęły i została ostatnia, rozmawiałam z Claudią na przerwie. Strasznie się denerwowałam tym spotkaniem, sama nie wiem dlaczego. Dziewczyny nie szły na lekcje. W sumie mi się też nie chciało siedzieć na ostatniej lekcji. Więc stwierdziłam, że nic mi się nie stanie jak raz nie pójdę. Godzinę później Justin już czekał na mnie przy bramie od szkoły.
- Dobra idź, ale uważaj nie potknij się, nie zdrób sobie wstydu ani nic takiego.
- Okej, spokojnie.
Spojrzałam się w stronę Justin'a, podeszła do niego jakaś laska. Przytulili się i pocałowała go w policzek.
CIĄG DALSZY NASTĄPI ! 


4 komentarze:

  1. CO TO ZA KURWISZON OBOK JUSTINA?! WYYYPIIERDALAĆ MI Z NIĄ STĄD! TU MA BYĆ ALICE I JUSTIN IEFOEIRGJGNUJHN *-* A NIE JAKAŚ LADACZNICA, CO SE PODESZŁA DO NIEGO , CAŁUJE GO I WG WTF?! ;O

    OdpowiedzUsuń
  2. Omomomo *--* Świetne! Ja chcę ciąg dalszy, proszęę ... Ale ma być tylko Alice i Justin, a ta laska niech się wynosi... Hehe. :*
    Claudia Maslow - masz rację. <3 ( jeżeli źle napisałam twoje nazwisko to przepraszam )

    OdpowiedzUsuń
  3. sdnasjhduijawhdnuedjifkhn <3 Świetny <3 Claudia ma racje :D

    OdpowiedzUsuń