- Bo wiesz, znamy się już dobrze, jesteś moją bliską osobą, której mogę powiedzieć wszystko. I tak się zastanawiałem przez całą noc czy chciałabyś spędzisz resztę życia ze mną ?
TAK ! O to mi właśnie chodziło, tak się cieszyłam ! W końcu się zapytał.
- W końcu zapytałeś. Pewnie, że tak. - Powiedziałam uwieszając mu się na szyję.
Justin zaczął mnie namiętnie całować.
- Obiecuję, że nigdy Cię nie skrzywdzę, nie zostawię Cię.
- Wiem to..
Staliśmy chwilę w naszym ulubionym miejscu i ruszyliśmy dalej. Teraz czuję się niesamowicie. Czuję się kochana, wszystko mi się powoli układa. Nie wiadomo co dalej los przyniesie. Szliśmy przez plażę, rozmawialiśmy na różne tematy. Przypomniało mi się, że byliśmy w budce fotograficznej, jestem ciekawa czy wziął te zdjęcia, bo ja ich nie brałam.
- Justin, pamiętasz jak byliśmy w budce fotograficznej ?
- No tak, pamiętam.
- A wziąłeś te zdjęcia ?
- Nie, ja myślałem, że ty je wziełąś.
- Justin ?!
- No co ? Haha, najwyżej ktoś zobaczy jak razem ładnie wyglądamy.
- No też prawda.
Byliśmy już koło mojego domu.
- Może wejdziesz ?
- Przepraszam, ale dzisiaj muszę się uczyć, bo zbliża się koniec semestru, a nie chcę znowu nie przejść do następnej klasy. Zrozumiesz ? - Pogładził mnie po policzku i musnął w usta
- Tak ja w sumie też muszę się uczyć.
- To idę, miłej nauki. Zadzwonię dzisiaj jeszcze na skype. Kocham Cię
- Okej, ja Ciebie też
Pocałowaliśmy się i rozeszliśmy się w inne strony. Weszłam do domu szczęśliwa, mamy znowu nie było. Byłam ciekawa gdzie się całe dnie podziewała. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie tosty, od razu przypomniała mi się tak jakby pierwsza randka z Justin'em. Zjadłam, umyłam talerz i pobiegłam na górę. Pomyślałam, że napiszę do Claudii o dzisiejszym zdarzeniu.
,, Hej :* Nawet nie wiesz jak się cieszę, jestem z Justin'em, jak możesz to wejdź na skype''
I poszło, od razu włączyłam komputer i nagle dzwoni Claudia.
- Jesteś z nim ?! Jak to się stało ? Jak się Ciebie spytał ?
- No wiesz, jesteśmy razem w naszym ulubionym miejscu czyli na plaży, najpierw siedzieliśmy, rozmawialiśmy, wstał i mnie podniósł. I krótka pogadanka i się spytał czy chcę spędzić resztę życia z nim, a ja pewnie, że się zgodziłam. No i potem mówił mi, że mnie nigdy nie zrani i nigdy mnie nie zostawi.
- On jest taki kochany. Gratuluję Ci kochana.
Przez jakąś godzinę jeszcze rozmawiałyśmy, a na monitorze pojawił mi się Justin.
- Claudia ja muszę kończyć, bo Justin dzwoni. paa
- No pa.
Rozłączyła się z Claudią i odebrałam od Justin'a.
- No hej.
- Jak tam uczysz się ?
- Narazie mnie nie ciągnie do nauki, wiesz jak to jest.
- Wiem, sam się nie uczę. Pamiętasz jak rozmawialiśmy o zdjęciach ?
- No pamiętam.
- To spotkałem Viktorię jak wracałem od Ciebie i mi je dała.
- Co ? Ona je miała ? Skąd?
- No zostawiliśmy je tam, a ona po nas weszła.
- Aha, to dobrze.
Z Justin'em przegadałam jakieś dwie godziny, gdy już skończyłam poszłam wziąć prysznic, zmazałam makijaż i weszłam na swojego tumblr'a. Stwierdziłam, że mogę go usunąć, nie potrzebuję już go, jestem szczęśliwa. Miałam zamiar się uczyć, ale nie chciało mi się, byłam zmęczona.
KILKA DNI PÓŹNIEJ
Któregoś dnia wstałam do szkoły, spojrzałam w okno, a ulice były zasypane warstwą śniegu. Był wyjątkowy dzień dzisiaj, ponieważ ostatni raz do szkoły w tym semestrze i zaczęły się ferie. Dzień jak co dzień, robiłam rano to samo. Tym razem nie odwoziła mnie mama do szkoły tylko przychodził po mnie Justin. Szedł już po mnie, a ja pierwszy raz byłam przygotowana, nawet moja mama się zdziwiła.
Dzisiaj postanowiliśmy iść całą grupką do szkoły. Czekali na mnie przed domem, szybko się ubrałam i wyszłam. Przywitałam się z wszystkimi i ruszyliśmyw drogę. Inni ruszyli do przodu ja szłam z Justin'em z tyłu.
- To co robimy dzisiaj ? - Spytał się Justin
- Może pójdziemy gdzieś wszyscy razem dzisiaj po szkole i uczcimy ostatni dzień szkoły ?
- Dobry pomysł.
Spytaliśmy się reszty czy mają ochotę gdzieś z nami wyjść na miasto, z chęcią się zgodzili. Czuję, że dzisiejsza noc będzie wyjątkowa..
CIĄG DALSZY NASTĄPI !
-